„Ubrania”, „Jedwabie” „Bielizna” - gdzie najlepiej w Lęborku w czasach PRL-u można było kupić tak „luksusowe” towary? Oczywiście „Pod kulturą”, jak ze względu na sąsiedztwo klubu „Antyk” i Muzeum, zwano sklep przy ul. Młynarskiej 14/15.
Jeszcze częściej mówiono „U Jakubowskiego”, on to bowiem był frontmanem tego dobrze prosperującego interesu.
Już trzy duże okna wystawowe informowały o szerokim asortymencie. I rzeczywiście sklep był bogato zaopatrzony. Kierownik Jakubowski sam jeździł i zdobywał towar w tekstylnym zagłębiu Polski, czyli Łodzi. Były to bowiem czasy, kiedy trudno było coś kupić, ale towar – jak wówczas mówiono – zdobywano (lub załatwiano po znajomości). Tak więc w przestronnym sklepie można było kupić szczególnie pożądane artykuły np. rajstopy. Szczęśliwi lęborscy klienci wysyłali je nawet do rodzin w innych miastach.
A postać pana Jakubowskiego obrosła legendą, gdy sprzedawał garnitury i płaszcze dyskretnie pomagając klientowi utwierdzić się w przekonaniu, że ubiór leży jak ulał.
Cóż tylko niepospolici przechodzą do legendy.
Źródło: wspomnienia lęborczan. Fot. ze zbiorów Leszka Buchowskiego i Społecznego Archiwum Ziemi Lęborskiej
dodano 8.07.2026 ZBL





