Strzelamy

Gdyby dzisiaj zapytać mieszkańca Lęborka o strzelnicę w naszym mieście, bez wahania wskazałby na obiekt u podnóża parku Chrobrego lub przy jednostce wojskowej. Tymczasem w latach 50. i 60. niezwykle popularna była znajdująca się w centrum miasta skromna buda, gdzie można było postrzelać z wiatrówki (i nie tylko).  

Jego dwie najmocniej zapamiętane lokalizacje to ul. Gdańska opodal kina Fregata (po tej samej stronie) i ul. Targowa, po stronie sklepów braci Bossów (nieco dalej w głąb ulicy patrząc od strony Staromiejskiej).

To atrakcyjne miejsce widać było z daleka, bo strzelnicę zwykle otaczał tłumek, zarówno strzelających z broni pneumatycznej, jak i obserwujących. Było kolorowo, a na tylnej ścianie przykuwał uwagę najczęstszy cel: dwa rzędy sztucznych kwiatków w szklanych tulejkach. Celny strzał zbijał tulejkę i kwiatek spadał, a czasem zwisał, ale już należał do strzelca, a ten nierzadko z dumą wręczał go szarmancko sympatii, z którą był na spacerze. Strzelano także do tarczy z podpórki lub „wolnej ręki”. Zdobycie określonej sumy punktów, uprawniało do nagrody, np. czekolady.

Natomiast kunsztu i przemyślności wymagało strzelanie do piramidki ułożonej z małych metalowych walców. Należało je wszystkie wywrócić. Strategia trochę przypominała kręgielnię i strzelcy wykorzystywali efekt domina.

Tych którzy nie sięgali po wiatrówkę kusił (zwłaszcza dzieci) czerwony grzybek naszpikowany sterczącymi gwoździami. Rzucano małym metalowym kółkiem tak, aby umieścić je na którymś z gwoździ, a to oznaczało nagrodę. Można też było spróbować szczęścia ciągnąć wstążki, tak na „chybił-trafił”, pusta czy z ciekawym fantem.

Wśród nastolatków najbardziej popularna była gra zręcznościowa z ewentualną natychmiastową wypłatą w bilonie!!! Na ladzie strzelnicy stała niewielka skrzynka z pokrętłem sterującym figurką trzymającą koszyk. Po wrzuceniu złotówki i ruszeniu pokrętłem, z głównego otworu wypadała kulka i tańcząc na metalowych bolcach opadała w dół. Aby osiągnąć sukces należało tak manipulować figurką, aby kulka wpadła do koszyka. Rozlegał się wtedy miły dźwięk wypadających złotówek.

Strzelnica często przyciągała żyjących wspomnieniami zasadniczej służby wojskowej „snajperów”. Zdarzało się, że gdy spotkała ich strzelecka porażka, kwestionowali sprawność przyrządów celowniczych wiatrówki. Wówczas właściciel stawał z bronią na ramieniu tyłem do tarczy i patrząc w lusterku na przyrządy celownicze i tarczę dawał pokaz celności. Wtedy już argumentów nie było.

A właścicielem był nie byle kto. Kombatant, porucznik rezerwy Grzegorz Ryczko swoim życiorysem zapisał długie wojenne karty. Po wkroczeniu w 1939 r. Armii Czerwonej do Polski, za przynależność do młodzieżowego Strzelca, zesłano go do łagru pod Nowosybirskiem, gdzie pracował przy wyrębie drzew. Później przeniesiono go do batalionu roboczego fabryki w Dniepropietrowsku. W 1941 r., po agresji Niemiec na ZSRR, wcielony został do  Armii Czerwonej. Ranny w bitwie pod Stalingradem trafił do szpitala, gdzie doszły do niego informacje o tworzeniu 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Szybko dotarł do Sielc nad Oką. Walczył pod Lenino, na Wale Pomorskim, w Kołobrzegu, w Berlinie.

Będąc dowódcą plutonu saperów rozminowywał m.in. w Lęborku budynek obecnego starostwa. 
Trzykrotnie ciężko ranny, po powrocie do zdrowia zamieszkał w 1946 r. w Lęborku. Strzelnicę prowadził wspólnie z żoną Eugenią.

Tradycje strzeleckie kontynuowały córki: Wanda Ryczko czterokrotnie wystąpiła w drużynie narodowej na Mistrzostwach Europy juniorów przywożąc medale wywalczone w karabinie standardowym (Wersal 1969 – srebro i brąz, Wiesbaden 1970 – brąz, Suhl 1971 – brąz). Startując w Mistrzostwach Europy seniorów w strzelaniu z karabinu pneumatycznego zajęła szóste miejsce (Paryż 1970). Siostra Wandy, Antonina, była wicemistrzynią Polski w karabinie standardowym (1970).

Źródła: Paweł Piwka, Bohater ZSRR. https://gp24.pl/bohater-zsrr/ar/4317931, dostęp 2022.07.21
https:// pl.wikipedia.org
www.sportowahistoria.pl
Wspomnienia lęborczan
Fotografia G.Ryczki: Leszek Buchowski

Tekst zamieszczony na stronie dostępny na licencji CC BY-NC

#lęborskieczwartki #kultowemiejscaLęborka #kultowyLębork
dodano 4.08.2022 ZL

Projekt „Kultowe miejsca Lęborka” dofinansowany ze środków Muzeum Historii Polski w Warszawie w ramach programu „Patriotyzm jutra”

Tak w przybliżeniu wyglądała lęborska strzelnica. Zdjęcie poglądowe z @Bazar Wspomnień PRL
Grzegorz Ryczko. Fot. L.Buchowski
Grafika 1: Strzelamy

Zobacz także:

Muzyka rozrywkowa

Muzyka rozrywkowa

Cliff Richard i Kazimierz Steć
Na sanki

Na sanki

Gdzie na sanki?
Walizkownia

Walizkownia

Bracia Piechoccy i pożar
Na lody

Na lody

Lody, lody, dla ochłody!