Wiktoria Kadubańska

 Wiktoria Kadłubańska

II miejsce
Utwory nagrodzone w Konkursie Poezji Miłosnej "Szeptem" w 2017 r.
 
Kilka prawd o miłości
 
Miłość jest najpiękniejsza, gdy jeszcze jej nie ma
Każdy ma prawo zacząć kochać, ale nikt nie ma prawa przestać
Miłość zbudowana jest z wielu niepotrzebnych rzeczy
Nie znając smaku nienawiści nie poznasz smaku miłości
Kochając idealizujesz drugą osobę
Nie ma miłości bez przyszłości są tylko ludzie, którzy jeszcze do niej nie dojrzeli
Ból po rozstaniu można wyleczyć tylko nową miłością
Jeśli kogoś kochasz poświęcasz się mu całkowicie
Miłość oznacza ból i cierpienie
Nie ważne jak bardzo kochasz drugą osobę, ona nigdy nie będzie należeć do ciebie
Ludzie, których kochamy nie umierają, na zawsze pozostają w naszych sercach
Twoje uczucia nie mają żadnego znaczenia dopóki nie wyznasz ich drugiej osobie
Miłość nie jest prostą sprawą 
Co do tego nie ma wątpliwości
Czy jednak mimo wszystko warto kochać?
Czy warto oddać komuś serce
Nie mając pewności czy nie skaże nas to na cierpienie
Równie dobrze można zapytać
A czy warto oddychać?
 
Skała i strumień 
 
Jestem jak płynący strumień
A ty jesteś skałą
Jestem wodą, która odnalazła w tobie szczelinę
Szczelinę tak drobną, że nie sposób ją dostrzec na pierwszy rzut oka
Znalazłam ją i postanowiła pogłębić
Pogłębić by później wypełnić miłością
Praca wydawała się mozolna
Ja wkładała w nią całą swą siłę
Jednak ty wcale mi nie pomagałeś
Czy nie chciałeś tej miłości?
A może to ja nie umiałam odpowiednio jej przekazać…
Myślałam, żeby się poddać
Ale wiedziała, że nikomu już nie będę umiała ofiarować raz danej tobie miłości
Wydrążałam więc szczelinę dalej
A czas płynął 
Ja cierpliwie czekałam
Jednak nawet nie zauważyłam, kiedy w skale pojawiła się nowa szczelina
Znacznie głębsza i wypełniona już aż po brzegi
Szala miłości przechyliła się na tamtą stronę
Mojej nie chciałeś, jednak tamtą przyjmujesz
Ty odchodzisz z inną
A ja zostaję tutaj sama
Sama już nawet bez miłości
Jednak ciągle próbując pogłębić szczelinę…
 
Miłość a wojna
 
Połączyła nas miłość
Mimo to ty wyjechałeś na wojnę
Musiałeś, a raczej chciałeś
Wiedziałam o tym
Jednak nadal nie mogłam się z tym pogodzić
Powtarzałam, że to wyprawa na pewną śmierć
Ale ty obiecałeś, że wrócisz
I już na zawsze będziemy razem
A ja głupia ci uwierzyłam
Chociaż to była taka pusta obietnica
Uwierzyłam
Tymczasem okazało się, że miałam rację
A wypowiedziane słowa nie znalazły swojego pokrycia
Słowa, których nie udało ci się dotrzymać
Oszukałeś mnie
Nie dotrzymałeś obietnicy
Mimo to nie potrafię mieć ci tego za złe
Bo chociaż ciebie już nie ma
Wierzę, że nasza miłość ciągle trwa
Bo chociaż ciebie już nie ma
Ale jestem ja
 

Miejska Biblioteka Publiczna w Lęborku