Joanna Jagiełło, Jak ziarnka piasku

"Jak ziarnka piasku" Joanna Jagiełło

Annę i Ninę łączą nie tylko podobne imiona i wspólna data urodzin, ale przede wszystkim pokrewieństwo dusz. Dziewczyny są nierozłączne od pierwszej klasy podstawówki, dzielą ze sobą nie tylko szkolną ławkę, ale i zainteresowania, gusty i plany na przyszłość – obydwie chcą zostać artystkami. Pierwszym i właściwie jedynym zwiastunem rozejścia się ich dróg jest dzień ogłoszenia listy przyjętych do liceum plastycznego. Nina (ta ładniejsza, zdolniejsza, śmielsza i bogatsza) może odetchnąć z ulgą, a Anna odnajduje swoje nazwisko na pierwszej pozycji pod kreską. Od tego momentu przyjaciółki obracają się w innych kręgach i mają nieco mniej czasu dla siebie, ale nadal starają się być na bieżąco ze swoimi sprawami. Przynajmniej tak się wydaje Annie. A jednak coś jej umyka, nie zauważa sygnałów, nie dostrzega drobnych zmian w zachowaniu przyjaciółki, aż wreszcie jest już za późno. W dniu siedemnastych urodzin Anny i Niny zegar staje w miejscu; kiedy jedna z dziewczyn przestaje wreszcie cierpieć, dla drugiej życie traci sens. Wszyscy są wstrząśnięci, bo przecież nic nie zapowiadało tragedii, nic nie wskazywało na to, że Nina mogła mieć jakieś kłopoty. Pilna, spokojna uczennica, dobry kontakt z matką, żadnych problemów z używkami – co, do diabła, poszło nie tak? Anna nie może się pogodzić z bezsensowną śmiercią najważniejszej osoby w jej życiu i rozpaczliwie szuka jakiegokolwiek punktu zaczepienia, który przybliży ją do zrozumienia motywów przyjaciółki. Po zmianie szkoły nieświadomie zaczyna podążać ścieżką, która doprowadziła Ninę na skraj rozpaczy. Nikt nie widzi zbliżającego się niebezpieczeństwa… Czy Anna znajdzie wyjście z sytuacji, z której nie umiała wybrnąć jej najdroższa Nina? 

Joanna Jagiełło w przejmujący sposób opisuje wewnętrzny bój, jaki Anna musi stoczyć po śmierci przyjaciółki, żeby na nowo poskładać swój świat, a także mroczny sekret Niny, z którym dziewczyna nie umiała sobie poradzić. Jako matka, ale przede wszystkim jako kobieta jestem bardzo poruszona historią, w której ucierpiały dwie młode, niewinne, szukające zrozumienia i akceptacji nastolatki. Jak ziarnka piasku boleśnie pozbawiają złudzeń, ale dają również nadzieję, że nie ma sytuacji bez wyjścia. I to jest dla mnie chyba najmocniejszy przekaz tej książki: nie da się przestrzec dzieci przed całym złem tego świata, ale warto podtrzymać w nich zaufanie i przekonanie, że niezależnie od wszystkiego mogą się do nas, dorosłych, zwrócić z prośbą o pomoc.

Źródło: dzinztomikiem.pl

Miejska Biblioteka Publiczna w Lęborku